Wydanie nr 263/2020, Sobota 19.09.2020
imieniny: pokaż (12 imiona)Więcemir, Teodor, Wilhelmina, Marta, Alfons, Trofim, Konstancja, Festus, January, Zuzanna, Arnolf, Arnulf
ReklamaKontakt
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
  • tvdzierzgon.pl

"Progi Charzewskiego" powróciły na Szopena i Toruńską. Kto zapłaci za uszkodzenia samochodu?

Sam burmistrz w 2017 roku nazwał spowalniacze „progami Charzewskiego”, gdyż za jego kadencji zostały w licznych miejscach usytuowane. Inwestycja przez większość kierowców była negatywnie oceniona. Między innymi na ul. Szopena w Malborku, w czerwcu 2019 roku kilka progów zostało zdemontowanych. Dla osób, które się za nimi stęskniły, jest dobra informacja, gdyż wróciły już na swoje miejsce.

„Progi Charzewskiego” zostały zainstalowane w wielu miejscach w mieście. Inwestycja była konieczna, by pozyskać środki unijne na budowę ścieżek rowerowych, o czym więcej pisaliśmy w artykule: "Jest Rondo Rychłowskiego, są i progi Charzewskiego".


Logika instalowania spowalniaczy nie zawsze jednak jest oczywista. Są miejsca, jak np. na ul Słowackiego lub Reymonta – gdzie progi znajdują się kilkadziesiąt metrów od przejścia dla pieszych, ale widocznie tak zostało to zaprojektowane i tyle.

Od ponad pół roku progów nie było m.in. na początku ul. Szopena jadąc od wiaduktu. Demontaż był wówczas tłumaczony niestabilnym podłożem, na którym zostały zamontowane. Informowaliśmy o tym w artykule: "Co się stało z progami zwalniającymi na ul. Chopina i Toruńskiej w Malborku?".



Dla kierowców, którym brakowało „progów Charzewskiego” jest dobra informacja – spowalniacze wróciły, więc pamiętajmy - noga z gazu.

Informacje o ponownym zainstalowaniu progów otrzymaliśmy od widza TvMalbork. Czekamy na wasze informacje

redakcja@tvmalbork.pl




Progi zwalniające – kto zapłaci za uszkodzenia samochodu?

Progi zwalniające są utrapieniem wielu kierowców, ponieważ nie tylko wymuszają zmniejszenie prędkości, ale mogą być przyczyną uszkodzenia zderzaka lub miski olejowej.

Progi zwalniające i podrzutowe, są, a przynajmniej powinny być, umieszczane wyłącznie w tych miejscach, gdzie zawodzą inne metody skłonienia kierowców do zmniejszenia prędkości. Kto zechce im się „postawić”, ryzykuje poważne uszkodzenia zderzaka, miski olejowej lub całego zawieszenia.

Jak się jednak okazuje, nie zawsze usterkę musimy zapisać wyłącznie na swoje konto. Jeżeli przejeżdżając przez próg zwalniający lub podrzutowy uszkodzimy samochód, mamy prawo domagać się odszkodowania od zarządcy drogi. Może to być gmina, powiat, ale także spółdzielnia mieszkaniowa. Jest jednak warunek – pieniądze na naprawę odzyskamy wyłącznie wtedy, gdy udowodnimy, że próg pokonaliśmy z zalecaną prędkością, czyli ok. 5-8 km/h.


 

Redakcja
Przejdź do komentarzy

 

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wiadomości


Komentarze (17)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
lokal
lokal 10.01.2020, 15:16
"pieniądze na naprawę odzyskamy wyłącznie wtedy, gdy udowodnimy, że próg pokonaliśmy z zalecaną prędkością, czyli ok. 5-8 km/h."
Śmiechłam jak to przeczytałam. Po co w takim razie przed tymi progami jest ustawiony znak z maksymalną prędkościa 20 km/h? Wpisać 5 km/h to przynajmniej będzie wiadomo ile wynosi bezpieczna prędkość. Tyle, że wtedy przejazd przez próg zajmie nam dobrych kilka minut xD